Uspokój nerwy, bo seks będzie mierny

Jesteś spięty i nie masz ochoty na igraszki? A może po prostu nie możesz stanąć na wysokości zadania, bo stres paraliżuje Twoje procesy fizjologiczne? Dowiedz się lepiej, czym jest stres i jak z nim walczyć, zanim sięgniesz po niebieską pigułkę na potencję!

Stres nas paraliżuje i nie pozwala cieszyć się codziennością, a może być jeszcze gorzej. Poziom stresu ciągle wzrasta,
a rozwój naszej cywilizacji powoduje zwiększenie liczby czynników stresogennych. Dlatego powinniśmy już
w szkołach uczyć się, jak chronić się przed szkodliwymi skutkami stresu, jakimi są choroby cywilizacyjne (m.in. problemy z krążeniem, spadek odporności, depresja), czy problemy seksualne. By dowiedzieć się więcej o tym agresorze i nauczyć się, jak
z nim walczyć, porozmawialiśmy z wykwalifikowanym psychologiem z Wrocławia, Pawłem Dębkiem.

Aleksandra Podkówka: Jaka jest psychologiczna definicja stresu?
Paweł Dębek: Na wstępie chcę powiedzieć, że stres jest trochę takim pojęciem, które weszło do tak zwanej pop-psychologii. Jest powszechnie używane, a przez to rozumienie stresu oddaliło się od definicji klinicznej i obrosło wieloma mitami. Stres generalnie jest reakcją organizmu na wyzwanie, na to, co identyfikujemy czy interpretujemy jako groźne, niebezpieczne lub po prostu wymagające nadzwyczajnego wysiłku. Najprościej mówiąc, stres to bodziec do mobilizacji organizmu, gdy przytrafia się nam coś trudnego, a organizm wybiera między dwiema reakcjami: uciekaj albo walcz. Ze stresem mamy do czynienia na trzech poziomach. Pierwszy to poziom myślenia, czyli kiedy zaczynamy postrzegać jakąś sytuację jako zbyt trudną dla nas. Ponieważ myślenie ma wpływ na nasze ciało i emocje, zaczynamy wówczas tego doświadczać. Jest to lęk o to, co się wydarzy. Wyobraźnia podpowiada nam rozmaite scenariusze, jak będzie wyglądać, przebiegać to, co nas czeka. Może nam wtedy towarzyszyć niepokój, zdenerwowanie. To wszystko zaczyna mieć przełożenie na nasz organizm, pojawia się napięcie, przyspieszone tętno, wydzielają się specjalne hormony. W zasadzie w stresie mamy do czynienia z trzema obszarami, czyli właściwie
z całym człowiekiem: z myśleniem, emocjami i ciałem. I w tych właśnie trzech obszarach stresu możemy sobie z nim radzić.


AP: To jest też Pana definicja stresu?
PD: Wykonuję zawód psychologa, więc jak najbardziej podchodzę profesjonalnie do tematu stresu. Natomiast uzupełniam tę definicję o to, co wynika z mojego doświadczenia zawodowego. Stres jest zjawiskiem szkodliwym, jednak mimo wszystko istnieją też opinie, że jest niezbędny i może nam pomagać. Oczywiście, w pewien sposób tak – mobilizuje nas i w tym znaczeniu pomaga wykonać pewne zadania, które są trudne. Ale
z drugiej strony to nie znaczy, że nasze ciało nie ponosi kosztów! Przecież nie istnieją rodzaje przeziębień, które są dobre dla organizmu. Choroba jest zawsze chorobą, a stres, chociaż ma efekt mobilizacyjny krótkotrwale, niesie ze sobą również wiele strat
i ryzyko zdrowotne. Aktorzy mówią, że trema jest nieodłącznym elementem ich zawodu i że gdy przestaną ją czuć, zejdą ze sceny. Nie dotyczy to wyłącznie aktorów, ale wszystkich zawodów, które łączą się z ekspozycją społeczną, wywołującą przeważnie jakiś rodzaj napięcia i niepokoju. Ale
z drugiej strony nie znaczy to, że taki tryb życia w permanentnym napięciu jest zdrowy.
Nawet jeżeli w miarę upływu lat i nabierania doświadczenia jest ono mniejsze niż na początku, ma swoje konsekwencje fizjologiczne i emocjonalne.
AP: I to łączy się z następnym pytaniem. Czy stres w ogóle jest potrzebny?
PD: Jest mechanizmem w tym znaczeniu, że ma swoje przyczyny, konsekwencje i pełni pewną funkcję. Przyczyną są sytuacje, w których stajemy przed zadaniami trudniejszymi niż do tej pory, lub gdy myślimy, że są w jakiś sposób zagrażające. Niektórzy przeżywają stres, latając samolotem, chociaż ich jedynym zadaniem jest pozostanie grzecznym pasażerem. W tej sytuacji jesteśmy kompletnie ograniczeni w zakresie wpływu, jaki mamy na rezultat, czyli na to, jak leci samolot. A jednak lot wywołuje u niektórych napięcie i lęk, w skrajnych sytuacjach tak silne, że wiele osób rezygnuje z tej formy podróży.

AP: Czy to jest strach przed nieznanym?
PD: Na pewno jest w tym jakiś element niejasności, niepewności, co się wydarzy. Stres pojawia się w sytuacjach, w których wynik jest niejasny, ale istotny. Na przykład egzamin, kiedy przyjmujemy, że ma on wpływ na nasze życie, gdy weryfikujemy naszą wiedzę, jesteśmy oceniani, wynik decyduje o naszych dalszych losach, zarobkach, edukacji itd. Im jest ważniejszy, im bardziej niejasny efekt działania, tym większe napięcie z tym związane i tym więcej energii musimy uruchomić, żeby poradzić sobie z tym zadaniem.
AP: To się łączy z pewnością siebie?
PD: Z pewnością siebie, z ilością sytuacji podobnych, w których mieliśmy do czynienia z takimi wyzwaniami. Jak u aktorów: początki na scenie powodują dużo większą tremę niż ta, która pojawia się u doświadczonych artystów. Chyba że aktor występuje przy okazji jakiegoś niezwykle ważnego wydarzenia, w bardzo istotnym dla siebie miejscu, a do efektu przykłada dużą wagę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *