Współczesna lejdi

Wcześniej kontrowersyjna imprezowiczka, dzisiaj prawdziwa kobieta sukcesu. Kim jest Julia Jaroszewska, finalistka programu Projekt Lady i utalentowana piosenkarka? Czym nas jeszcze zaskoczy? Czy wróci do dawnego życia? O tym dowiecie się tylko u nas, z naszej ekskluzywnej rozmowy w cztery oczy.

Twój Weekend: Pani życie po programie na pewno się zmieniło o 180 stopni, ale co najbardziej Panią w tym nowym życiu zaskoczyło?
Julia Jaroszewska: Jeżeli mam być szczera, życie samo w sobie zmieniło się o 180 stopni, jednak ja starałam się nie zmieniać diametralnie, a być lepszą wersją samej siebie. Byłam zaskoczona, ile zmian potrafię wprowadzić w swoje życie i nie czuję się do tego przymuszona. W końcu czuję, że sama podejmuję świadome decyzje, które przynoszą pozytywne skutki w moim życiu.
TW: Ma Pani grono swoich fanów, ale jak radzi sobie Pani z hejtem i nieprzychylnymi komentarzami?
JJ: Powiem szczerze, nigdy nie sądziłam, że mam tak duży dystans do siebie i do tych wszystkich plotek, które czasami czytam na swój temat. Z ręką na sercu staram się nie zagłębiać w różne sprawy, wolę odpisywać i zająć się tylko tymi ludźmi, którzy mnie wspierają, a jest ich naprawdę wielu. Wychodzę z założenia, że ludzie, potocznie mówiąc „plujący jadem”, widocznie nie mają nic ciekawszego do zrobienia, a ja nie daję im satysfakcji, nie interesując się nimi.
TW: Jest Pani utalentowaną piosenkarką. Czy po programie zwiększyło się zainteresowanie Pani twórczościa?
JJ: Po programie z pewnością zwiększyło się zainteresowanie, co niezmiernie mnie cieszy, gdyż szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego. Mój najnowszy klip zyskał pozytywny odbiór, mnóstwo było i jest cudownych komentarzy, co jeszcze bardziej motywuje mnie do pracy!

TW: Jaki jest, według Pani, Pani największy życiowy i zawodowy sukces?
JJ: Mój największy życiowy sukces to chyba to, że bez względu na to, czy jest dobrze czy źle, czy moje sukcesy są większe czy mniejsze, zawsze jest ze mną moja rodzina i przyjaciele. A zawodowy to taki, kiedy postawiłam na jedną kartę: spakowałam się i wyjechałam zarobić na swój pierwszy klip oraz studio nagraniowe. Cieszę się, że się nie złamałam mimo nieprzychylnych komentarzy. Teraz jestem dumna, że wtedy podjęłam taką decyzję i na wszystko, co mam, zapracowałam sama.
TW: Przed jakim zespołem/wokalista chciałaby Pani najbardziej wystąpić?
JJ: Jeżeli chodzi o polskie gwiazdy, większość artystów już supportowałam, co niezwykle mnie cieszy. Przykłady Cleo, Sylwia Grzeszczak, rockowy repertuar. Sama chciałabym w przyszłości w takim się sprawdzić, ze względu na moją specyficzną barwę głosu.
TW: Na jakiej scenie chciałaby Pani wystąpić?
JJ: Z pewnością chciałabym wystąpić na wielkiej arenie, gdzie wzrok ludzi będzie skupiony na mnie i na mojej muzyce.
TW: Co najbardziej Panią cieszy i motywuje w życiu?
JJ: Najbardziej cieszy mnie szczęście i zdrowie mojej rodziny, a także moje własne. Zawodowo – oczywiście, kiedy jestem doceniana w branży muzycznej, a moje cele się spełniają. Jednym słowem muzyka jest moją największa pasją i moim marzeniem jest się z niej utrzymywać. Ciężko pracuję na to, aby wstawać do pracy z uśmiechem na twarzy.


TW: Widzielismy ostatnio Pania na wybiegu podczas pokazu polskiej marki, czy powaznie mysli Pani o modelingu?
JJ: Uwielbiam wyzwania oraz poznawanie nowych, ciekawych ludzi, więc wybieg był kolejnym krokiem. Myślę, że gdybym dostała dodatkowo taką propozycję, długo bym się nie zastanawiała.
TW: Czy Pani znajomi, rodzina ciesza sie z Pani zmiany? Czy zmieniła sie jakosc Pani relacji z bliskimi?
JJ: Moje relacje z bliskimi są i były zawsze bardzo dobre. Cieszą się moim szczęściem i wspierają, choć nie zawsze było kolorowo, ale każdy ma lepsze i gorsze dni.
TW: Czy czuje Pani teraz społeczna presje, by zachowywac sie jak dama?
JJ: Czuję tę presję, aczkolwiek mentorka Tatiana zawsze uczyła nas, aby starać się być najlepszą wersją, ale samego siebie. Z pewnością tak jest w moim przypadku, nikt nie jest idealny, tak więc nie dążę do ideału. Staram się być coraz lepszym człowiekiem, a czy jestem damą, pozostawiam do oceny innym.
TW: Co własciwie według Pani oznacza bycie dama?
JJ: Moim zdaniem trzeba nie tylko wyglądać i zachowywać się elegancko, ale także czuć się dobrze w swoim ciele, być pewnym i zadowolonym z siebie. Mieć plany, spełniać się. Wtedy mogę być nazywana damą.

TW: Jest Pani w zwiazku? Jakich mezczyzn Pani lubi?
JJ: Mężczyzna musi umieć dbać o swoją kobietę. Powinien darzyć ją szacunkiem, ale to działa obustronnie. Muszę przyznać, że mimo całego „wariactwa” we mnie jestem też typem romantyczki. Lubię spontaniczność, kiedy mężczyzna stara się mnie zaskakiwać, wtedy odwdzięczam się tym samym.
TW: Czy myslała Pani przed programem o rozbieranej sesji do magazynu dla mezczyzn? Jaki jest Pani stosunek do tego obecnie?
JJ: Myślałam o tym wielokrotnie. Nie widzę w tym nic złego, jeżeli zachowany jest umiar i wszystko jest w dobrym guście. Akceptacja własnego ciała w całym obecnym świecie „fit” jest bardzo ważna – być dumnym z odbicia w lustrze. Piękna kobieta jest silna i odważna. Poza tym taka okładka to pamiątka na lata.
TW: Odniesie sie Pani do ataków na Pani osobe, ze ze wzgledu na wczesniejsze wystapienie w serialu paradokumentalnym jest Pani osoba podstawiona?
JJ: To bzdura. Do serialu paradokumentalnego może zgłosić się każdy. Zgłosiłam się, gdyż podoba mi się praca na planie. Chciałabym sie wybrać na studia aktorskie w niedalekiej przyszłości, dlatego uznałam to za wspaniały sprawdzian moich umiejętności, a także tego, jak sprawdzam się przed kamerą. Podstawiona nigdy nie byłam, był to mój świadomy wybór, chęć zmiany na lepsze. Łączenie tych faktów jest niedorzeczne. Dwie zupełnie inne pobudki do udziału w wyżej wspomnianych programach.

 

2 thoughts on “Współczesna lejdi

  1. Przyznam się szczerze że nie znam tej Pani, ale po tym wywiadzie życzę jej powodzenia w dalszym dążeniu do realizacji planów i spełniania marzeń. Ważne by się rozwijać nie patrząc na nienawiść i zazdrość innych ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *