Jak wrócić na siłkę?

Urlop, ciężki okres w pracy, czasem kontuzja – to wszystko oddala nas od treningów.

To, jakie mogą być skutki przerwy w treningu, jest zależne od długości takowej przerwy. Jeśli mówimy o 14-dniowym urlopie, skutki dla naszego organizmu mogą być jedynie pozytywne – zostanie zredukowany hormon stresu kortyzol, układ nerwowy ulegnie regeneracji, zaś mięśnie uwrażliwią się na bodźce płynące z przyszłych treningów. Wdzięczny będzie nam także układ kostno-stawowy, a i jakość snu ulegnie poprawie. „Negatywne” zmiany mogą jedynie dosięgnąć aspektów estetycznych, jednak cudzysłów nie jest tutaj przypadkowy. Wzmożona podaż sodu, który znajduje się w rekreacyjnych produktach takich jak burgery, pizza czy słodycze, może zatrzymać niekiedy spore ilości wody podskórnej, co da efekt zamglonej i miękkiej sylwetki. Efekt ten zostanie zniwelowany najczęściej w przeciągu 7-14 dni od wznowienia diety i treningów, stąd nie ma powodów do nadmiernej paniki.

Często słyszymy, że ludzie uskarżają się na redukcję masy mięśniowej podczas urlopu – jest to kolejny mit, ponieważ tak jak nie można przytyć w kilka dni, tak samo nie można w takim okresie stracić mięśni. Brak treningu powoduje uszczuplenie ilości nagromadzonego w mięśniach glikogenu, co przekłada się na zmniejszenie obwodu mięśnia. Analogicznie do utraty wody podskórnej mięśnie odzyskują pełnię swojej chwały już na starcie. Omówiliśmy kontrolowaną przerwę od treningu, czas na okres imprez i totalnej samowolki, gdy trenujący porzuca zdrowy styl życia na kilka miesięcy. Tutaj negatywne efekty są już jak najbardziej namacalne. Znacznemu pogorszeniu ulega sylwetka, siła czy wydolność, zaś w przypadku totalnych szaleństw możemy nawet wpłynąć na profil hormonalny, co przekłada się na problemy z tarczycą oraz insuliną.


Zatem jak wrócić? Powoli. Postawić raczej na trening siłowy niż cardio. Ćwiczenia oporowe pomogą nam kształtować estetyczną i umięśnioną sylwetkę, co przekłada się zarówno na komfort, jak i jakość naszego życia. Dodatkowo tradycyjny trening siłowy jest zdecydowanie bardziej atrakcyjny, aniżeli godzina na bieżni. Patrząc na cały proces w ujęciu długofalowym, nadużywanie wysiłków tlenowych może powodować spowolnienie naszego metabolizmu, redukcję tkanki mięśniowej, a nawet niekorzystne zmiany w obrębie włókien mięśniowych. Pomimo wymienionych negatywów, nigdy nie należy czegoś rozpatrywać
w systemie zero-jedynkowym, dlatego 2-3 sesje cardio/spacerów w tygodniu pod kątem prozdrowotnym są jak najbardziej mile widziane.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *