Elektryzujące auto

Jedno z najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw motoryzacyjnych na świecie – Tesla – dostarczyło niedawno klientom pierwsze sztuki swojego najnowszego modelu 3. Nowe „dziecko” firmy Elona Muska to przyszłość, która staje się teraźniejszością. Samochody spod skrzydeł amerykańskiej firmy powoli przestają być produktem luksusowym.

Euforię, jaka towarzyszyła premierze modelu 3, powszechnie porównuje się do tej obecnej podczas premiery pierwszego iPhone’a. Kolejki ustawiały się przed salonem Tesli na długo przed tym, zanim Elon Musk zaprezentował nowy model światu. W ciągu 24 godzin od prezentacji  zamówionych zostało 180 tys. egzemplarzy, w tydzień liczba ta wyniosła już 325 tys. I to mimo tego, że zamawiający na swój model musieli czekać co najmniej rok, często nawet go wcześniej nie widząc…

W związku z tak dużym zainteresowaniem już w maju 2016 roku Tesla Motors zdecydowała o zwiększeniu planowanej produkcji i osiągnięciu liczby 500 tys. sztuk już w roku 2018, dwa lata wcześniej niż pierwotnie planowano. Co takiego ma w sobie Tesla, że tak rozpala wyobraźnię fanów motoryzacji? Atrakcyjny design, innowacyjne rozwiązania i przewagę technologiczną. Nim Tesla w 2008 roku zaprezentowała pierwszy sportowy samochód elektryczny Tesla Roadster, „elektryki” kojarzyły się z mało wydajną i nieatrakcyjną wizualnie ekstrawagancją. Musk i jego ludzie pokazali jednak, że można zaprojektować samochód elektryczny, który nie tylko wygląda jak kultowy Lotuse Elite, ale przede wszystkim przyspiesza do „setki” poniżej 4 sekund i rozwija prędkość do 210 km/h, a także potrafi przejechać aż 354 km na jednym ładowaniu. Nic dziwnego, że model ten odniósł sukces.

2017 Tesla Model S P90D

To pozwoliło Muskowi na podążanie zgodnie ze swoim masterplanem dla ratowania środowiska, którego celem stało się przyspieszenie przejścia z gospodarki zasilanej węglem na gospodarkę energii słonecznej i elektrycznej. Plan zakładał budowę elektrycznego samochodu sportowego (Roadster), wykorzystanie zarobionych pieniędzy do budowy bardziej przystępnego cenowo samochodu elektrycznego (w wersji sedan – i SUV – model X) i dalsze wykorzystanie pieniędzy do budowy jeszcze bardziej przystępnego cenowo samochodu elektrycznego.

Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że 35 tys. dolarów to wcale nie aż tak przystępna cena, lecz prawda jest taka, że cena ta pozwala zdobyć klientów już nie tylko pośród najbardziej zamożnych. Teraz na Teslę stać ludzi, którzy kupują europejskie i japońskie samochody klasy średniej-premium. Można przy tym oczekiwać, że to dopiero początek i z kolejnymi modelami cena będzie spadać. Zwłaszcza że Tesla nakłada presję na pozostałych producentów samochodowych – Volvo już ogłosiło, że po 2019 będzie produkować tylko samochody elektryczne lub hybrydowe, a Ford planuje przedstawić swój pierwszy w pełni elektryczny model w 2020. Do tego dochodzi presja ze strony państw – Wielka Brytania i Francja zamierzają zakazać sprzedaży samochodów na gaz i benzynę do 2040 roku, niektóre stany USA do 2050, a rząd holenderski myśli nawet o roku 2025.

Co takiego ma w sobie sam model 3? Zasięg na jednym ładowaniu wynoszący 350 km (w wersji Long Range aż 500 km), przy czasie ładowania 30 minut, przyspieszenie od 0 do 100 km/h poniżej 6 sekund, prędkość maksymalną 208 km/h (224 dla Long Range) i dostępny częściowo autonomiczny tryb jazdy. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny – najbardziej w oczy rzuca się brak grilla i dach wykonany z jednego kawałka szkła. Wnętrze jest minimalistyczne, wykonane z drewna i aluminium, a wszystkie przyciski i wskaźniki zastąpił 15-calowy tablet w centralnej części kokpitu. Tesla model 3 to prawdziwe auto przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *