Dobra nuta

Kto z nas nie lubi uatrakcyjnić sobie jazdy samochodem odpowiednim akompaniamentem? Każdy słucha tego, co mu w duszy gra, jednak równie ważne jak to, czego słuchamy, jest to, w jaki sposób to robimy.

Co ściągnąć? Czego słuchać i skąd?

Oczywiście najprostszym sposobem na słuchanie muzyki w samochodzie jest włączenie radia, jednak umówmy się, stacje radiowe skierowane są do masowego odbiorcy, niekoniecznie znajdziemy tam więc coś, co trafia w nasze gusta. Pół biedy jeśli do przejechania mamy półgodzinną drogę do pracy. Gorzej gdy przed nami długa podróż i niekoniecznie chcemy przez ten czas w kółko słuchać tych samych sezonowych hitów. Możemy sięgnąć po płyty CD, ale nie są one specjalnie pojemne, trzeba by więc zapełnić nimi cały schowek. Jest jeszcze oczywiście bardziej pojemny pendrive, lecz to rozwiązanie i tak wymaga, by poświęcić czas na nagranie na niego naszej biblioteki utworów. Być może najlepszą opcją jest skorzystanie z faktu, że żyjemy w erze smartfonów. Telefony służą nam obecnie właściwie do wszystkiego, w tym także do słuchania muzyki. Coraz większą popularnością cieszą się u nas aplikacje serwisów streamingowych, takich jak Spotify, Tidal, Deezer, Apple Music, Google Music czy Groove.  Inwestycja w router Wi-Fi nie jest przy tym niezbędna – wystarczy odpowiednio duży pakiet danych w telefonie, by tak samo cieszyć się ulubionymi dźwiękami w aucie.

Jeśli chodzi o aplikacje, ich główną funkcją jest możliwość wyszukiwania interesujących nas artystów, albumów czy konkretnych piosenek i dodawania ich do własnych list odtwarzania. Ogromne biblioteki muzyki, jakimi dysponują serwisy (Spotify i Apple Music – 30 milionów utworów, Deezer i Tidal – 40 milionów) oznaczają, że, jeśli chodzi o utwory profesjonalne, znajdziemy tam praktycznie wszystko. Funkcji jest jednak zdecydowanie więcej – Apple i Deezer na wstępie proszą nowego użytkownika o wybranie swoich ulubionych gatunków i wykonawców, co pozwala od razu zaproponować mu interesujące playlisty i albumy. Deezer udostępnia także tzw. Flow – generowaną losowo wielką playlistą bazującą na preferencjach słuchacza, ma również zakładkę „Posłuchaj”, w której pojawiają się albumy i playlisty polecane przez redaktorów danego gatunku. Spotify co poniedziałek generuje na profilu słuchacza playlistę „Odkryj
w tym tygodniu” tworzoną na bazie preferencji, udostępnia też zakładkę „Odkrywaj”, w której znajduje się kilkadziesiąt albumów polecanych na bazie częstego słuchania konkretnych wykonawców oraz listę najnowszych wydawnictw „Specjalnie dla ciebie”. Apple Music także udostępnia zakładkę „Dla ciebie”. Do tego wszystkie aplikacje oferują różnego rodzaju playlisty, rocznicowe, przekrojowe, przygotowane dla konkretnych gatunków czy nastrojów… Sporo jest też dodatków – Spotify zachęca do obserwowania znajomych, ich ulubionych wykonawców i tworzonych playlist, a w Apple Music znajdziemy radio, w którym dziennikarze i artyści prowadzą autorskie audycje. Oczywiście nie ma nic za darmo. Spotify i Deezer oferują chętnym darmową subskrypcję, która jest mocno ograniczona względem tej płatnej (m.in. utwory są przerywane reklamami), inne aplikacje oferują darmowe okresy próbne. Za korzystanie z każdej
z nich standardowo zapłacimy 19,99 zł miesięcznie.

Na to jak słuchamy muzyki w samochodzie składa się nie tylko to, z jakiego źródła czerpiemy utwory, ale też to, jakim sprzętem grającym dysponujemy. Nie każdego musi zadowolić zestaw car audio ze standardowego wyposażenia. Jak podpowiadają eksperci, modernizację samochodowego sprzętu audio powinniśmy zacząć od wygłuszenia drzwi, które dla głośników pełnią rolę obudowy. Co ważne, wbrew powszechnej opinii dobre głośniki z przodu są jeszcze ważniejsze niż te z tyłu, ponieważ idealny system powinien odzwierciedlać wrażenia z koncertu, na którym wysokie tony odbieramy z przodu. Tył należy zarezerwować na najniższe tony, basowe. Do poprawnego działania głośnika basowego konieczny jest jednak wzmacniacz. Kupując głośniki powinniśmy zwrócić uwagę na ich rodzaj (każdy przeznaczony jest do dźwięków różnej częstotliwości), rozmiar (w końcu musimy wszystko zmieścić do samochodu) i moc maksymalną. Jeśli auto nie zostało wyposażone w system multimedialny, warto zainwestować w taki, który pozwoli nam wyświetlać na ekranie wybrane aplikacje ze smartfona, tak byśmy podczas jazdy nie patrzyli w telefon.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *