Polskie kac Vegas

…czyli kilka luźnych uwag dla organizatora wieczoru kawalerskiego swojego kumpla

Jednym z obowiązków bycia świadkiem na ślubie jest organizacja wieczoru kawalerskiego. Przyjęło się wyobrażać sobie imprezę tego typu jako szaloną noc na mieście, najlepiej zwieńczoną pokazem striptizu, ale przecież pożegnać się ze stanem kawalerskim można na wiele sposobów. Tym bardziej, że (wierzcie lub nie) nie dla każdego faceta taki pokaz jest szczytem marzeń.

Warto mieć to na uwadze i spróbować wykazać się kreatywnością. Spożywanie dużych ilości alkoholu na wieczorze kawalerskim to standard, ale może lepiej zostawić to (zgodnie z nazwą) na wieczór, a wcześniej skupić się na jakiejś męskiej rozrywce. Jak wiadomo, nic tak nie łączy mężczyzn jak rywalizacja. Paintball, gokarty, quady, strzelnica… – wybór mamy naprawdę spory. Możemy też skupić nasze działania wokół współpracy i wybrać się np. do escape roomu czy domu strachu. Kawalerski to zazwyczaj jedna z niewielu okazji, by spędzić czas ze wszystkimi najbliższymi kumplami, więc im dłużej tym lepiej. Warto postarać się, by był to nie tylko jeden wieczór, ale np. cały weekend, najlepiej spędzony poza miastem. Po pierwsze miasto, które zna się jak własną kieszeń, nie jest tak interesujące jak to, którego uroki dopiero się poznaje, po drugie wyjazd taki tworzy przyjemną wakacyjną atmosferę, po trzecie wreszcie dłuższy pobyt sprawi, że będziemy mieli czas na to, by spokojnie celebrować przyjaźń, a potem dojść do siebie i wyleczyć kaca przed powrotem. Weekendowy wyjazd otwiera przed nami wręcz niezliczone możliwości. Górski domek, ośrodek w nadmorskim kurorcie, pole namiotowe nad jeziorem czy wynajęte mieszkanie w mniejszym klimatycznym mieście – to tylko przykłady, ale w każdym z tych miejsc można zapewnić przyszłemu panu młodemu i jego „świcie” odpowiednią dawkę rozrywki. Wszystko zależy od kwestii finansowych i logistycznych. I od naszej kreatywności. Ciekawym pomysłem będzie wyznaczenie specjalnych zadań dla przyszłego pana młodego. Na pewno jednak warto wcześniej wybadać oczekiwania „kawalera” – delikatnie, żeby nie zepsuć mu niespodzianki. Co prawda jeśli zostałeś świadkiem, to zapewne znasz przyszłego pana młodego, ale to w końcu on jest w tym wszystkim najważniejszy, dobrze więc mieć pewność, że będzie zadowolony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *