Aktorskie igrzyska

Wrestling w Ameryce to już kultowa dyscyplina sportu

Dla wielu Polaków wrestling to teatrzyk, niemający nic wspólnego z prawdziwym sportem. Zupełnie inaczej wygląda to jednak w Stanach Zjednoczonych. Choć dla nas może to być pewnym kulturowym szokiem, tam transmisje wrestlingu gromadzą przed telewizorem całe rodziny, oglądalność najsłynniejszej gali WrestleMania co roku jest na poziomie kilku milionów ludzi, a w show biorą udział liczni celebryci, w tym chociażby obecny prezydent USA, a wówczas jeszcze tylko biznesmen, Donald Trump. Zawodnicy natomiast niejednokrotnie sami później stają się gwiazdami – wystarczy wspomnieć takie nazwiska jak Hulk Hogan, John Cena czy Dwayne „The Rock” Johnson. Wrestling to jednak nie tylko Stany Zjednoczone. Ten rodzaj rozrywki sportowej cieszy się dużą popularnością także w Japonii i Meksyku (to stąd wywodzi się lucha libre- rodzaj wrestlingu, w którym każdy zawodnik odgrywa przewidzianą dla siebie postać, a bardzo ważną rolę pełnią maski i anonimowość). Ale i w Polsce wrestling nie spotyka się tylko i wyłącznie z niezrozumieniem. WrestleManię w tym roku oglądało przed telewizorami nawet 250 tysięcy Polaków, od kilku lat są u nas również organizowane gale pro wrestlingu.

O co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi? Przebieg walki jest reżyserowany, a scenariusz, poza sekwencją użytych ruchów, zawiera również instrukcje ds. specjalnego zachowania zawodników podczas walki. Wszystko jest utrzymywane w tzw. „keyfabe”, czyli odgrywane tak, jakby działo się naprawdę. Pojedynki są częścią długiego fabularyzowanego konfliktu, najczęściej pomiędzy babyfacem (postacią zawsze trzymająca się zasad) a heelem (postacią często walczącą nieczysto). Ale choć jest to teatr, a zawodnicy, podobnie jak aktorzy, skrupulatnie przygotowują się do przedstawienia, wrestling wciąż pozostaje zajęciem niebezpiecznym. Nie wspominając już o licznych groźnych kontuzjach, Wikipedia podaje makabryczną listę 68 zawodników, którzy zginęli w trakcie lub tuż po walce. To jednak nie wszystko – jak podał portal thepostgame.com, 1/3 z 36 uczestników WrestleMania VI z 1990 roku po 24 latach od tego wydarzenia już nie żyła (najstarszy z nich miał 63 lata). Wyczerpujące terminarze, nadużywanie środków przeciwbólowych, stosowanie sterydów i narkotyków – to liczne powody przedwczesnych zgonów, ale też cena, jaką wrestlerzy decydują się płacić za nieśmiertelną sławę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *