Mordercy naszych babek

Rzeź wołyńska nie wiąże się z żadnym etosem chwalebnej walki i śmierci w obronie ukochanej ojczyzny. Tutaj ludzie ginęli śmiercią okrutną, zadaną z rąk własnego sąsiada, tego, który jeszcze niedawno ramię w ramię z polskim kumem ziemię orał

Wielu Polakom już sama nazwa Wołyń przywodzi na myśl obrazy z najgorszego koszmaru, obrazy, które zapisały się krwawą kartą w wojennej historii narodu polskiego. Niemowlęta nabijane na pal, na widły, ludzie żywcem obdzierani ze skóry, ćwiartowani, pozbawiani uszu, rozczłonkowywani za pomocą koni, kobiety w ciąży, którym nożami wyciągano z łona dzieci, inne, których pozbawiano dla sadystycznej zabawy piersi, wbijanie gwoździ w czaszkę, krzyżowania na drzwiach… To tylko przykłady tego,
w jaki sposób w 1943 roku na Wołyniu rozprawiano się z polskimi obywatelami. W wyniku zorganizowanych
i przeprowadzonych na masową skalę czystek etnicznych na terytorium samego Wołynia śmierć poniosło ponad 60 tys. ludności polskiej,
a na ziemiach Galicji Wschodniej – 40 tys. Działania, które bezapelacyjnie zmierzały do „pozbycia” się Polaków z ziem byłego województwa wołyńskiego II RP, były przeprowadzane przez dwa główne odłamy partyzanckiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) – „sławetna” UPA była największym z nich. Warto zwrócić uwagę, że po I wojnie światowej, kiedy Polska odzyskała niepodległość, Ukraińcy nadal nie posiadali własnego kraju. Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej nastroje ukraińskiej ludności nie były najlepsze. Pozbawieni możliwości utworzenia własnego, odrębnego państwa, nierzadko traktowani z góry przez mających się za lepszych Polaków, Ukraińcy myśleli tylko o „wyswobodzeniu” i „oczyszczeniu” swoich ziem
z innych nacji. Warto przy tym wspomnieć, że Wołyń przed wojną, jak zresztą większość II Rzeczpospolitej, stanowił tygiel kulturowy, w którym mieszkali nie tylko Polacy, ale też Żydzi, i tak właśnie, jak i we wschodniej części kraju, Ukraińcy, Czesi, a nawet Ormianie. Z tych wszystkich jednak nacji to Polacy uważali się za lepszych, co nie raz i nie dwa odbijało się na jakości życia ukraińskich sąsiadów. Jednak wszystko zmieniło się w 1939 roku, wraz z wybuchem II wojny światowej. Ukraińcy już wówczas zaczęli przeprowadzać pierwsze akcje, w których ginęła ludność Polska. Jednak nie była to jeszcze taka sama skala jak w 1943. Na początku Ukraińcy cieszyli się, że „polskich panów” zastąpią Rosjanie. Okazało się jednak, że, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Związek Radziecki nie ma zamiaru tworzyć żadnej Ukrainy. Po agresji III Rzeszy na ZSRR również i Niemcy, którzy kolejno zajęli Wołyń, nie myśleli wcale, aby pomóc największej grupie etnicznej Wołynia w walkach narodowo-wyzwoleńczych. Zresztą III Rzesza miała wówczas swoje „inne zmartwienie”, a mianowicie rozstrzygnięcie kwestii żydowskiej. Niemieccy żołnierze wraz z Ukraińską Policją Pomocniczą (znaczna część tych ludzi po dezercji w 1943 roku zasili odziały UPA) w 1942 roku zaczęli zamykać getta, a na terenie należącym do Rzeszy rozpoczął się proces masowej eksterminacji narodu żydowskiego.
W 1943 roku, wraz z pierwszymi oznakami osłabienia niemieckiej okupacji i pogłoskami, jakoby Wołyń już w niedługim czasie znów miał przejść w ręce Rosjan, Ukraińcy podjęli decyzję o uwolnieniu się z jarzma „obcych”. W planach stworzenia własnego państwa miała pomóc im przede wszystkim czystka etniczna, dokonana na szeroką skalę na ludności polskiej. Tzw. rzeź wołyńska rozpoczęła się (zgodnie z danymi przyjętymi przez IPN) 9 marca 1943 roku masakrą wsi Parośla. Zginęło wówczas 173 Polaków. 11 lipca przeszedł do historii jako krwawa niedziela na Wołyniu – w ciągu jednego dnia odziały OUN napadły na 96 miejscowości, a śmierć poniosło kilka tysięcy Polaków.Polacy często nie pozostawali dłużni, w odwecie napadali na ludność ukraińską i dokonywali samosądów. Szacuje się, że
w wyniku takich działań śmierć poniosło około 10 tys. Ukraińców. Nie należy zapominać, że byli też jednak ukraińscy sąsiedzi, którzy w tych ciężkich chwilach pomagali Polakom bądź ostrzegali ich przed planowanymi działaniami UPA. Niejednokrotnie również i oni ginęli z rąk własnych braci. Do dziś Ukraina nie zmierzyła się z bolesną kartą swojej historii. Dla wielu Ukraińców partyzanci z UPA pozostali bohaterami narodowymi, którzy walczyli o wolne i niepodległe państwo. Dla Polaków taka postawa jest absolutnie nie do przyjęcia. Należy jednak zauważyć, że, jak słusznie pisze Witold Szabłowski  w swojej książce „Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia”, każdy ma swoją własną prawdę
i historię o tych tragicznych wydarzeniach. Może już czas, aby wysłuchać ich wszystkich. Agnieszka Rewucka

Zwloki pomordowanych mieszkancow wsi Lipniki w powiecie Kostopolskim na Wolyniu. 26.03.1943 roku bandy UPA zamordowaly 182 osoby. Fotografia archiwalna z wystawy „Wolyn czas zaglady 1943-1945” w Muzeum Niepoleglosci w Warszawie. Reprodukcja z 2006 r.: Marek SKORUPSKI/FORUM

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *