Seks na niby

 

Konkurs rzucania rybą i granie na niewidzialnej gitarze? Nuda. Teraz czas na coś totalnie odjechanego – zawody w uprawianiu seksu z cieniem!

 

 

Gdy Japończyk J-Taro Sugisaku tworzył zabawę Air Sex, nikt nie spodziewał się, że to szaleństwo stanie się powodem do organizowania międzynarodowych igrzysk. Zabawa powstała w 2006. Pewnego wieczoru, podczas suto zakrapianej imprezy J-Taro wraz ze swoimi kolegami-singlami zaczęli się rozbierać i udawać ruchy frykcyjne. Było przy tym sporo śmiechu, więć Sugisaku postanowił pokazać Air Sex szerszej publiczności. W roku 2007 powstał film dokumentalny o Japonii, w którym pokazano m.in. tę zabawę. Nazwa Air Sex jest kalką określenia Gdy Japończyk J-Taro Sugisaku tworzył zabawę Air Sex, nikt nie spodziewał się, że to szaleństwo stanie się powodem do organizowania międzynarodowych igrzysk.

 

Najważniejsze zadanie w Air Sex to skradnięcie serca publiczności, poprzez wymyślne i zaskakujące gadżety. Często na scenie jest naprawdę gorąco i to nie tylko z powodu igraszek. Przydają się piły, łańcuchy i gumówki.

 

Zabawa powstała w 2006. Pewnego wieczoru, podczas suto zakrapianej imprezy J-Taro wraz ze swoimi kolegami-singlami zaczęli się rozbierać i udawać ruchy frykcyjne. Było przy tym sporo śmiechu, więć Sugisaku postanowił pokazać Air Sex szerszej publiczności. W roku 2007 powstał film dokumentalny o Japonii, w którym pokazano m.in. tę zabawę. Nazwa Air Sex jest kalką określenia grania na wyimaginowaną gitarze – Air Guitar.  Igraszki z wymyślonym partnerem dotarły do Stanów. Nastąpiła lawina naśladowców. Na początku tworzyli oni jedynie filmiki, które wrzucali na YouTube’a, jednak bardzo szybko, ktoś podchwycił pomysł, żeby zrobić z tego show, które przyciągnie rzeszę ludzi, a co za tym idzie – pięniądze.

 

Ekipa Air Sex przez cały rok jeździ po całych Stanach Zjednoczonych, by poznać wszystkich uczestników i wyłonić wśrod nich zwycięzców. Imprezy towarzyszą festiwalom humoru i stand-upom. Finał mistrzostw odbywa się co roku w grudniu.

 

Tak powstała inicjatywa na szukanie airseksowych talentów i zorganizowano castingi i zawody. Każdy może zostać mistrzem Air Sexu. Nie trzeba być dobrym w łóżku – wystarczy być dobrym aktorem. Zasady są proste: trzeba jak najwiarygodniej udawać stosunek seksualny w rytm muzyki, na scenie. Nie tylko ruchy frykcyjne, ale także grę wstępną i orgazm. Można posługiwać się gadżetami, ale nie wolno być nagim, dotykać narządów płciowych, uprawiać seksu z niewidzialnym partnerem i co najważniejsze – nie wolno dojść na scenie naprawdę. Do uczestnictwa w zabawie można się zapisać na stronie airsexworld.com.

 

 

AP

One thought on “Seks na niby

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *