Przemoc seksualna

Każdego roku w Polsce dochodzi do blisko 100 tys. gwałtów, z czego tylko 20 proc. jest zgłaszanych na policję. Dlaczego oprawcy gwałcą, a ofiary czują się winne? odpowiedzi szukaj w niniejszym tekście.

Co 45 sekund na świecie dochodzi do napaści na tle seksualnym. Jak podaje raport sporządzony dla władz Unii Europejskiej w Europie 1 na 10 kobiet po 15. roku życia doznała na własnej skórze przemocy seksualnej. Według Niebieskiej Linii (fundacji na rzecz ofiar przemocy) co roku w Polsce przybywa 95 tysięcy ofiar gwałtu, Co 45 sekund na świecie dochodzi do napaści na tle seksualnym. Jak podaje raport sporządzony dla władz Unii Europejskiej w Europie 1 na 10 kobiet po 15. roku życia doznała na własnej skórze przemocy seksualnej. Według Niebieskiej Linii (fundacji na rzecz ofiar przemocy) co roku w Polsce przybywa 95 tysięcy ofiar gwałtu, a „czarna liczba” niezgłaszanych organom ścigania przestępstw stale rośnie.


DEFINICJE Z KODEKSU

Każde umyślne działanie sprawcy, mające na celu zaspokojenie jego potrzeb seksualnych, podjęte wbrew woli ofiary, to napaść seksualna (art. 197, par. 1 kodeksu karnego). Napaści dzielą się na: pośrednie i bezpośrednie. Do pośrednich należą: molestowanie słowne, np. komentarze na temat sfer intymnych ofiary, podglądactwo, rozpowszechnianie intymnych zdjęć pokrzywdzonej, zmuszanie jej do oglądania treści pornograficznych, a także obnażanie i onanizowanie się przy niej bez jej wyraźnego przyzwolenia. Do bezpośrednich m.in. należy doprowadzenie osoby przemocą, groźbą lub podstępem do obcowania płciowego poprzez dotykanie jej narządów płciowych (genitaliów, pośladków, a także piersi kobiety), próba penetracji lub penetracja pochwy, ust, odbytu. Jeżeli podczas czynności dojdzie do pobicia lub doprowadzenia do uszczerbku na zdrowiu, mówi się już w tym przypadku o gwałcie ze szczególnym okrucieństwem (art. 197, par. 3 k.k.). Gwałt zbiorowy ma miejsce, kiedy bezpośredniej czynności seksualnej dokonuje więcej niż jedna osoba. Istnieją również przypadki, gdy sprawca gwałci pośrednio – stoi na czatach, zwabia ofiarę na miejsce gwałtu, czy też ją przytrzymuje. Doprowadzenie osoby do innej czynności seksualnej (art. 197, par. 2 k.k.), czyli m.in. przymuszanie do dotykania narządów płciowych sprawcy, stosunek udowy, ocieractwo, zmuszanie osoby pokrzywdzonej do masturbacji również jest przestępstwem. Jeśli sprawca dokona czynu lubieżnego wobec osoby niedojrzałej, niepełnosprawnej lub chorej psychicznie, także podlega karze (art. 198 k.k.).

 

Tylko 20 proc. napaści jest zgłaszanych na policję

 

MOTYWACJA SPRAWCÓW

Według psychologów najczęstszym powodem, dla którego sprawca decyduje się na przekroczenie bariery osobistej ofiary, jest chęć rozładowania napięcia seksualnego. Zwykle działa on instynktownie, bez zastanowienia, nie licząc się z konsekwencjami swojego czynu. Napaść seksualna dokonywana jest wtedy pod wpływem bodźca, który pobudza sprawcę do działania (strój, zapach, okoliczności, np. upojenie alkoholowe). W przypadku motywacji dewiacyjnej mamy do czynienia z osobą, która może osiągnąć satysfakcję seksualną jedynie poprzez gwałt. Do tego typu napaści oprawca przygotowuje się wcześniej. Wybiera cel, odpowiednią porę i atakuje z premedytacją – śledzi ofiarę, umawia się z nią przez internet, (tzw. gwałt na randce) lub podaje jej tabletkę gwałtu. Kolejnym powodem, dla którego oprawca atakuje, jest chęć poniżenia ofiary bądź zemszczenia się na niej (podczas gwałtów rytualnych, wojennych, porachunków gangsterskich, a nawet w trakcie kłótni małżeńskiej). Napaści seksualne represyjne, które mają na celu ukaranie ofiary, mają miejsce m.in. w więzieniach. Coraz częściej do przemocy seksualnej dochodzi w pracy, co łączy się z mobbingiem, czyli celowym poniżaniem podwładnego.

 

Wiele kobiet jest gwałconych we własnym domu

 

KIM JEST OPRAWCA?

Dlaczego gdy mówimy o sprawcach, mamy na myśli mężczyznę? Ponieważ 90 proc. z nich to właśnie silna płeć. Nie bez powodu piszemy „silna” – przemoc wymaga przewagi fizycznej lub psychicznej nad krzywdzoną osobą. Kobiety, jeśli już stosują przemoc seksualną, to najczęściej wobec swoich partnerów poprzez znęcanie się psychiczne (np. przezywanie od impotentów), szantaż emocjonalny i groźby zdradą z innym mężczyzną. Rzadziej śledzą swoją ofiarę i dokonują napaści na ulicy. Psychologowie sporządzili profil oprawców, którzy atakują znienacka – są to zwykle osoby bez wyższego wykształcenia, pochodzące z patologicznych rodzin. 9 na 10 z nich było wykorzystywanych seksualnie w dzieciństwie, co spowodowało u nich wypaczenia seksualne.  Jednak w 83 proc. przypadków gwałcicielami są mężczyźni, których kobieta zna i którym ufa, a oprawcą może okazać się ukochany mąż, członek rodziny czy też poczciwy szef. Podczas gwałtu małżeńskiego oprawca często jest usprawiedliwiany, tym, że ma prawo do egzekwowania obowiązków małżeńskich. Gwałt kazirodczy to temat tabu, ponieważ z reguły sprawcą jest chory na alkoholizm ojciec. Jeśli chodzi o doprowadzanie do czynności seksualnych w pracy lub na uczelni pod groźbą zwolnienia, braku awansu lub niezaliczenia przedmiotu, dokonują tego zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Są to najczęściej przełożeni, czyli ludzie wykształceni i cieszący się nienaganną opinią. Ze wszystkich oprawców niewielu wie w ogóle, że źle postępuje, a istotą ich zachowania jest to, że traktują ofiarę przedmiotowo – jako środek pośredni do upragnionego zaspokojenia żądzy.

 

Kobiety również stosują przemoc seksualną

 

CO Z POKRZYWDZONYMI?

Według wiktymologii, czyli nauki o ofiarach, najczęściej wykorzystywane seksualnie są kobiety i dzieci. Badania psychoterapeutki Consuelo Barei wykazały, że osoby, które doświadczyły agresji seksualnej, przez pierwsze dni po akcie przemocy doznają stresu pourazowego i trwają w fazie szoku. Nie mają ochoty na kontakty z innymi ludźmi, zamykają się w sobie, płaczą, nie są w stanie normalnie funkcjonować, co u niektórych przeradza się w depresję. Jednak częściej następuje u kobiet psychiczne stłumienie wspomnień i zanegowanie urazu. Doświadczenie, jakie przeżyły ofiary, jest tak silne, że wypierają je z pamięci, a wraca ono po nawet kilku latach ze zdwojoną siłą w postaci zaburzeń psychoseksualnych i stanów depresyjnych. Według terminologii psychiatrycznej zaburzenia psychoseksualne polegają na poczuciu niskiej samooceny, obawie przed męskimi spojrzeniami, ubieraniu się w luźne, ciemne rzeczy, ponieważ ofiara wstydzi się własnego ciała, uważa je za brudne i odrażające. Ofiary przemocy seksualnej obawiają się spojrzeń innych ludzi i czują niechęć oraz nieufność wobec mężczyzn. Pokrzywdzone zwykle nie odczuwają popędu seksualnego, mają lęk przed penetracją, a jeśli już dojdzie u nich do zbliżenia, często nie szczytują. Czują się skrępowane oglądaniem scen seksu w filmach, unikają tematów dotyczących sfery intymnej.

 

NAPAŚCI SEKSUALNE NA ŚWIECIE

W Niemczech, gdzie od kilku miesięcy dochodzi do napaści seksualnych, przez osoby o „arabskim wyglądzie” trwa permanentna panika. W miejscowościach, w których mieszczą się osady dla uchodźców nagminnie dochodzi do aktów przemocy seksualnej, np. w Bawarii kobiety i dziewczęta umieszczone w schronisku dla uchodźców w Bayernkaserne, są codziennie gwałcone i zmuszane do prostytucji, a seks z nimi wynosi około 10 euro. W jednym z ośrodków dla azylantów, w Monachium odkryto, że ochraniający teren niemieccy strażacy byli przekupywani, by przymykali oko na handel bronią, narkotykami i stręczycielstwo. Imigranci nie dokonują przestępstw tylko we własnych kręgach. Wychodzą na ulice i gwałcą niemieckie kobiety. W mieście Mering ciemnoskóry mężczyzna napadł na 16-letnią dziewczynkę. W Hamm dwóch uchodźców zgwałciło za podwórkiem szkolnym 18-letnią dziewczynę, a w pociągu w Heilbronn 14-letni chłopiec został zgwałcony przez ok. 40-letniego mężczyznę o ciemnych rysach. To tylko kilka przykładów agresji seksualnej, a liczba z każdym dniem wzrasta. Policja w Niemczech prosi rodziców i opiekunów dzieci, by nie pozwalali swoim pociechom wychodzić z domu po zmroku, a ich nastoletnie córki, by ubierały się skromnie, żeby nie dochodziło do „nieporozumień”. Imigranci mają zakaz wstępu na niektóre niemieckie baseny, ponieważ po wpływem widoku kobiet w bikini molestowali je i prześladowali. Władze milczą, ponieważ nie chcą wzmacniać argumentów przeciwko pomocy dla imigrantów. Podobna sytuacja ma miejsce w Szwecji, gdzie 80 proc. gwałtów jest dokonywanych przez azylantów. Tragiczne są również losy kobiet w meksykańskim mieście Ciudad Juarez. Jest to skupisko największych patologii. Od 1993 roku, czyli od czasu, gdy trwa tam regularna wojna pomiędzy gangami narkotykowymi, uprowadzono i zabito tam 320 kobiet. Napaści na kobiety są dla nich przedmiotem zemsty na wrogach. W tym mrocznym mieście można bezkarnie maltretować, gwałcić, amputować piersi i kaleczyć genitalia kobiet, po czym bezkarnie porzucić je na śmietniku. Handel żywym towarem jest nagminny, dziewczyny nie mają tam żadnych praw, a fundacje na rzecz ofiar załamują ręce. Szokuje także sytuacja w RPA, gdzie bardzo często dochodzi do gwałtów represyjnych na białych kobietach, przez ciemnoskórych osadników. Od wielu lat praktykowane jest tam również leczenie lesbijek „gwałtem”. Wobec kobiet, które podniosą głos i pragną o tym opowiedzieć światu, stosowane są kary. Historia 27-letniej Amber to potwierdza. Kobieta pochodząca z Republiki Południowej Afryki napisała książkę „Stop gwałtom”, a jeżdżąc po całym świecie i promując swoje dzieło została zgwałcona. Po udostępnieniu swojego zdjęcia na portalu społecznościowym i opisaniu całej sytuacji spotkała się z linczem i głosami, że sama sobie była winna.

GDY JUŻ DOJDZIE DO NAJGORSZEGO

Przestępstwa na tle seksualnym są ścigane z urzędu. Śledztwo prowadzi się automatycznie po otrzymaniu zgłoszenia przez osobę pokrzywdzoną (art. 205 k.k.). Wyjątkiem jest okoliczność, gdy ofiara cierpi na chorobę psychiczną i nie jest w stanie samodzielnie ocenić powagi sytuacji – wtedy do ścigania sprawcy z urzędu nie potrzeba wniosku pokrzywdzonej, a wystarczy zeznanie świadka (art. 198 k.k.). Niestety tylko 20 proc. ofiar zawiadamia policję o napaści seksualnej. Pokrzywdzone boją się, że spotkają się z niedowierzaniem, osądzaniem i potępieniem. Niesłusznie – wymiar sprawiedliwości rzadko kwestionuje zeznania ofiar, ponieważ tylko 2 proc. z nich okazują się nieprawdą. Jedynymi czynnikami, które zwiększają prawdopodobieństwo złożenia doniesienia, są widoczne obrażenia i naleganie osób trzecich. Gdy już dojdzie do zgłoszenia napaści seksualnej, raz złożonego wniosku o ściganie nie można cofnąć (art. 12 par. 3 k.p.k), ponieważ jest to poważne przestępstwo, za które grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Fot. Mariusz Gaczynski / East News Warszawa, Centrum, 08.03.2015 XVI Manifa Warszawska przeszla ulicami Warszawy przez Plac Zbawiciela pod Sejm. Manifa odbyla sie pod haslem „Wszystkie jestesmy u siebie”

AP

One thought on “Przemoc seksualna

  1. to jak dziewczyny chcecie uchodzców w Polsce?Piękny arabie ze snu,wesoły murzynek z pytą po kolana będą cyrki ja w Niemczech. Tego chcecie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *