Zaplanuj randkę idealną z Twoim Weekendem

Czy jest coś lepszego niż randka z ukochaną bądź z dziewczyną, która nas po prostu kręci? Nie ma. Dlatego warto czasem postarać się o to, by było idealnie, czyli o to, aby każdy z randki wyszedł zadowolony, a ta pierwsza nie okazała się twoją ostatnią.

Randki to wynalazek współczesności. Wcześniej pary swatano ze sobą wbrew ich woli lub poznany w szkole czy
w pracy chłopak w pierwszej kolejności przychodził do rodziców wybranki, a zakochani tak naprawdę poznawali się dopiero po ślubie. Oprócz tego w powojennej, PRL-owskiej rzeczywistości zwyczajnie nie było gdzie pójść. Idea tamtych czasów głosiła, że randki są niezalecane młodzieży jako „marnowanie czasu na mało istotne prywatne przyjemności, podczas gdy powinien być on wykorzystany na kształtowanie i budowanie socjalizmu” – jak czytamy w książce prof. Piotra Szarota „Anatomia Randki”. Być może dlatego brak nam, Polakom, randkowego obycia.
W Ameryce już w latach 50. chodzono na „date”, a randka była wpisana w krajobraz życia każdego młodego człowieka. Nasi rodzice poznali się w latach 80. czy 90. i dopiero co zaczęli poznawać koncepcję randkowania, więc w sumie od kogo mielibyśmy się uczyć? A może po prostu pomyłki są nieodłącznym elementem spotykania się na romantyczne twarzą
w twarz? Tak czy inaczej warto zwrócić uwagę na to, by zorganizować randkę tak, byście oboje poczuli, że ten czas nie był zmarnowany.

Pierwsza randka
Przede wszystkim zaplanuj, co chcesz robić z osobą, którą pragniesz poznać. Na miejsce spotkania wybieraj raczej kawiarnie niż głośne kluby nocne. Dla osób, które jeszcze się nie widziały, a znają się tylko przez internet, najlepsze randki to te na neutralnym gruncie, gdzieś w centrum miasta, w miejscu publicznym, np. w parku, wszystko po to, by kobieta czuła się komfortowo. Może w jej ulubionym miejscu, gdzieś, gdzie już była? Zapytaj ją o to przy ustalaniu szczegółów randki, jednak do ciebie należy obowiązek zaplanowania spotkania od początku do końca. Ekstremalne pomysły? Zachowaj je na kolejne randki. Możesz zaproponować jej, że po nią przyjedziesz lub przyjdziesz na przystanek, na którym wysiądzie. Gdy odmówi, czekaj dokładnie
o umówionej godzinie w wyznaczonym miejscu. Wstań, gdy przyjdzie, i przywitaj się z nią podając rękę, a jeśli będziesz w stanie to wyczuć, możesz pocałować ją nawet w policzek. Najlepiej byłoby gdybyś na pierwszą randkę kupił jej kwiaty. Może to być tylko jeden skromny tulipan, ale zawsze będzie jej milej, ty zrobisz dobre wrażenie i od razu będziecie mieli temat do rozmowy. Nie podtrzymuj na siłę rozmowy, cisza też jest dobrą oznaką. Nie wypytuj jej za bardzo o życie prywatne (może się przestraszyć), słuchaj jej uważnie, nie wchodź w słowo i nie przechwalaj się. To ma być rozmowa, a nie monolog.

Setna randka
Jesteście w dłuższym związku i chcecie na nowo rozpalić ogień, który zgasł? A może chcecie uczcić wasze wspólne święto – rocznicę, walentynki, zaręczyny?
W pewnym wieku, po przeżyciu niezliczonej ilości randek w kinie, w restauracji, na kolacji i w parku, człowieka nachodzi zwątpienie i znudzenie rutyną, dlatego zróbcie coś szalonego, żeby ta randka przeszła do historii. Zamiast tradycyjnych parków znajdźcie otwarte wyjście na dach budynku.
Dodatkowe punkty i skok adrenaliny można zdobyć, wspinając się po strażackich drabinkach czy chowając się po kątach przed portierem lub stróżem. Po zdobyciu szczytu w ruch idzie pospolity kocyk, winko, przekąski. W miarę rozkręcania się randki polecamy sprawdzić, czy w pobliżu nie ma ukrytych kamer albo gapiących się zza firanki sąsiedniego bloku śliniących się emerytów. Głupie pomysły mają tę zaletę, że mimo pustego portfela, nieprzespanych nocy i zniszczonych butów są idealnym materiałem na niesamowite wspomnienia. Właśnie dlatego spontaniczne wycieczki ze szczoteczką do zębów i T-shirtem na zmianę są potencjałem na randkę, po której nastąpi wiele kolejnych. Parę kliknięć w smartfonie i już wiadomo, że najbliższy pociąg do Krakowa czy Gdańska za 40 minut.
Wydawałoby się, że robienie wspólnego prania jest najbardziej rutynowym zajęciem z możliwych. Jednak wcale takie nie będzie, jeśli się do niego dołączy wzajemne rozbieranie z brudnych ubrań. Dodatkowych wrażeń dostarczy również trzęsąca się pralka w trybie wirowania, której pomocne podczas ruchów frykcyjnych właściwości zostały udowodnione.
Zrób jej kapiel! Nie ma nic romantyczniejszego niż kąpanie się w wannie, przy blasku świec, z szampanem, truskawkami i pachnącymi olejkami. Szybko zmienicie wannę na łóżko.
Możecie jechać na łono natury. Jedynym minusem wspólnej wycieczki do lasu pod namiot jest dość ograniczona ilość przestrzeni na igraszki. Można bawić się na łączce jednak szyszki, mrówki
i pająki są zdecydowanym antyafrodyzjakiem. Należy również pamiętać o aerozolach odstraszających owady i uważać, by nie spryskać nimi szyi, piersi czy innej całowanej części ciała. Wspólne spędzenie dwóch godzin w zamkniętej przestrzeni dwóch metrów kwadratowych jest idealną okazją do pogłębienia znajomości.
Zorganizowane zatrzaśnięcie się w windzie wraz z prowiantem, winem i przenośnymi głośnikami do telefonu z romantyczną muzyką może zakończyć się na wiele sposobów. Pamiętaj tylko o tym, by nie okazało się, że twoja ukochana ma lęk przed małymi, ciasnymi pomieszczeniami, bo oryginalna randka może przerodzić się
w koszmar.


Aktywna randka? Jasne! Sposobów jest wiele.Zaczynając od wspólnego jeżdżenia na rowerach, rolkach, łyżwach, deskorolkach, należy się zastanowić, co jest naszym celem. Wycieczka nad jezioro czy na basen umożliwi sprawdzenie, co seksownego kryje się pod tym podkoszulkiem. Siłownia pozwoli na dyskretne zerkanie na jędrne pośladki. Można też zaszpanować swoim sprzętem. Jeszcze lepiej, gdy jedna ze stron nie umie uprawiać danego sportu. Można ją tego nauczyć, zbliżyć się do niej, zaimponować… Od razu w jej oczach urośniesz!

„Kobiety nosi i duszą się jednocześnie. Tęsknią za emocjami. Chcą być uwodzone, a nie po prostu przeleciane. Kobietom brakuje spacerów nocą po parku, gdy on częstuje ją piersiówką z whisky, rozmawiają, a później jest buzi, które trwa przez wieczność i się nie nudzi. Kobietom brakuje spotkań, kiedy on wsiada w samochód, jedzie przez kilka godzin tylko po to, aby się z nią zobaczyć przez 15 minut, a później się całują i on musi już wracać. Kobietom brakuje chwil, gdy on bierze jej dłoń, pakuje ją do samochodu i jadą razem po to, aby zjeść bułkę na plaży i popić kefirem, a następnie poturlać się razem po piasku.Kobietom brakuje spontaniczności, gdy nagle skręcają do nieznanego bloku z wielkiej płyty, wchodzą na dach i piją tam piwo, patrząc w gwiazdy. Kobietom brakuje wspomnień, w których on i ona przez trzy dni siedzą w zabałaganionym mieszkaniu, wśród pudełek po pizzy, przenosząc się tylko między łóżkiem, kuchnią a wanną, słuchając muzyki i rozmawiając”. Pokolenie Ikea, Piotr C.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *