Najlepszy czołg świata

Państwo wielkości naszego województwa, otoczone przez samych wrogów, musi mieć najlepszy sprzęt do obrony swoich granic.

Koncepcja czołgu rodzimej produkcji zaczęła się krystalizować w Izraelu po wojnie sześciodniowej i wojnie Jom Kippur, czyli pod koniec lat 60. i na początku lat 70. Konflikty z państwami arabskimi, choć zwycięskie, pozwoliły wyciągnąć żydowskim wojskowym wnioski i zdefiniować potrzeby pancernej broni przystającej do specyfiki walk na terenach pustynnych. Konieczność wprowadzenia do użytku nowych czołgów wymusiły również ograniczenia w imporcie.

Dotychczasowi dostawcy, albo nie byli brani pod uwagę, jak USA (M-48, M-60), albo jak Wielka Brytania (A-41 Centurion) pod naciskiem państw arabskich wstrzymały dostawy. Prototyp Mk1 Merkava („rydwan”) zaprezentowano w 1974, do służby trafił pięć lat później. Konstrukcja czołgu była i jest do dzisiaj nowatorska. Czołg wyróżnia umieszczenie silnika na przedzie.

Przedziały załogi przesunęły się do tyłu, podobnie jak charakterystyczna skośna wieża. Lufa armaty wystaje tylko w niewielkim stopniu poza kadłub, zwiększając stabilność poruszania się. Podczas pokonywania nierównego terenu nie trzeba obracać działa tyłem do kierunku jazdy, bo nie ma ryzyka, że lufa zahaczy o wyboje. Pancerz i wieża, w pierwszych wersjach niezbyt mocne, nadrabiały odporność na pociski ukośnie wyprofilowanymi powierzchniami.

Podwozie ma kształt V, co zabezpiecza załogę przed działaniem min przeciwczołgowych; po najechaniu na ładunek wybuchowy fala uderzeniowa rozprasza się na boki. Chrzest bojowy Merkavy zaliczyły podczas wojny z Libanem w 1982 roku. Od tego czasu, choć zmieniają się wymogi współczesnego pola walki, kolejne wersje Rydwanów udowadniają swoją przynależność do światowej pancernej elity.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *