Zabójcze 400

400 metrów pod górę o nachyleniu 37 stopni przebiegnięte w niecałe 4 minuty to dla organizmu ekstremalny wycisk.

Red Bull 400 to wyścig, w którym 400-metrowa trasa wytyczona jest po skoczni narciarskiej. Zapoczątkowany został w 2011 roku przez 60 zapaleńców biegania i sportów ekstremalnych. Obecnie w każdych zawodach startuje ponad 600 osób, co świadczy o coraz większej popularności biegu. Pierwsza impreza odbyła się na mamuciej skoczni Kulm (punkt konstrukcyjny na wysokości 200 m) w austriackich Alpach.

Wyścig zaczyna się u podnóża skoczni i kończy na samym szczycie. Wyjątkiem jest seria eliminacyjna, gdzie finisz znajduje się tuż pod jej progiem. Rusza się z zeskoku, płaskiego odcinka trasy można zaznać tylko przez pierwsze 50 metrów wyścigu. Potem z każdym kolejnym metrem kąt nachylenia się zwiększa, by pod koniec biec po prawie pionowej ścianie – maksymalne nachylenie na najtrudniejszej skoczni (w Harrachowie) wynosi aż 37°. Zawodnicy ostatni etap biegną zwykle na czworaka.

Red Bull 400 organizowany jest na największych skoczniach narciarskich świata: we wspomnianym Harrachovie, Planicy, Kuopio i Tauplitz/Bad Mitterndorf. Poza Europą w tym roku można będzie wyrwać się na Red Bull 400 także do Kanady, USA i Kazachstanu. Najbliższe zawody odbędą się 24 września na skoczni w Utah Park City w Stanach Zjednoczonych. Zapisać się można na stronie redbull.com, koszt to 50$.                                                                                                                      

Fot. Red Bull

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *