Pomarańczowa strzała

Słabszy, ale za to tańszy od starszego modelu. McLaren stworzył superszybkie auto, na które może pozwolić sobie zwykły śmiertelnik. No może nie każdy, ale nie trzeba być milionerem, żeby go mieć!

Sukcesy ekipy McLarena w Formule 1 sprawiły, że brytyjska marka postawiła na seryjną produkcję aut. Od lat 90. z fabryki w Surrey (z pomocą m.in. Mercedesa i Hondy) wyjechało na szosę 8 wersji pojazdów z homologacją na drogi publiczne, w tym ostatni, prezentowany przez nas model. 570S jest wzorowany na poprzednich McLarenach, jednak nie jest już tak hojnie obdarzony mocą koni mechanicznych jak jego starsi bracia. Poprzedni model 650S posiadał 650 KM, za to najmłodszy z rodziny – 570 KM (jak widać nazwa wersji to liczba ich „rumaków”). Jednak nie o samą moc
w nowym McLarenie chodzi, ale o przystępną cenę – świeżutki 570S kosztuje „jedyne” 820 tysięcy złotych, czyli najmniej ze wszystkich Brytyjczyków (inne ponad milion zł), tyle samo co jego największy rywal – Porsche 911.

Nie bez powodu piszemy tu o Porsche, ponieważ od czasu premiery, 570S jest do niego nieustannie porównywany. 3,8-litrowy silnik V8 z doładowaniem w układzie twin-turbo McLarena, 600 Nm momentu obrotowego i o 150 kg lżejsze nadwozie, wypada w porównaniu z „911” na plus, jednak fani brytyjskiej marki narzekają, że niemiecki wóz wygląda od niego lepiej. Na forach aż roi się od komentarzy na temat brzydkiego tyłu i braku oryginalności w designie. No cóż, o gustach się nie dyskutuje, a nam się to auto bardzo podoba. Do tego jeszcze ta cena… Nic tylko brać! AP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *