Ninja na drodze

 

Gdy w pierwszej połowie 2014 roku firma Kawasaki przedstawiła swoje najnowsze dzieło Ninję H2r, cały motocyklowy świat był w szoku. Ponad 300 KM, turbodoładowany silnik, innowacyjne chłodzenie, kompresor najwyższej jakości, zamknięte w pojemności 1 tys. cc jest marzeniem niejednego motomaniaka. Niestety, maszyna stworzona na tor, bez homologacji nie była dostępna dla zwykłego śmiertelnika. Do czasu. Na targach Intermot 2015 w Kolonii przedstawiono nową, nieco okrojoną wersję tej motocyklowej petardy. Model H2 produkowany na zamówienie przez Kawasaki Heavy Industries, Ltd jest oficjalną drogową wersją Ninjy z tak samo wzmocnionym, czterocylindrowym silnikiem o podobnej pojemności, lecz z 210 koniami mechanicznymi. Różnica 100 jednostek mocy może wydawać się kolosalna, lecz niezmienione „supersportowe” podzespoły sprawiły, że siła motocykla nadal robi ogromne wrażenie. Dzięki wcześniej wspomnianemu kompresorowi, silnik pracuje na 140 tys. obr./min, co zapewnia osiągnięcie niewiarygodnego przyspieszenia.
Nie tylko dane techniczne sprawiają, że nie można oprzeć się temu mechanicznemu potworowi, ale i wygląd. Czarny kolor dodaje maszynie drapieżnego charakteru, a kanciaste kształty podkreślają jego ultranowoczesny styl. Mimo wysokiej ceny (od 109 tys. zł za H2 do 218 tys. zł za H2r) motocykle rozchodzą się jak świeże bułeczki. Japończycy nie nadążają z produkcją, lecz im mniej produktów, tym bardziej stają się one unikatowe. Jednoślad jest również opatrzony specjalnym znakiem River Mark, przeznaczonym dla marek, które w szczególny sposób zapisują się na kartach motocyklowej historii. Tym razem nie chodzi o ilość, ale o jakość.

 

 

One thought on “Ninja na drodze

Odpowiedz na „PrzemekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *